wtorek, 12 maja 2009
coś czuję, że napisanie czegoś więcej o książkach, które przeczytałam ostatnio może mnie przerosnąć; niestety nie dlatego, że było ich aż tak dużo... poksiążkowe wrażenia nie są już takie świeże, pochowały się gdzieś w zakamarkach - odnalezienie, poukładanie i przelanie ich na blożka jest mimo wszystko poza moim zasięgiem :) a jakiś ślad musi być... dlatego będzie skrócik i od tego momentu postaram się już być na bieżąco :) 1. 'Pies, który biegł ku gwieździe' - H. Mankell; z tęsknoty za Mankellem; książka wygrana w konkursie 'Dziennika'; znośna historyjka do czytania przed zaśnięciem; 2. 'Kwietniowa czarownica' - M. Axelsson; uwielbiam takie klimaty! książka niesamowita; więcej takich poproszę :) 3. 'Lektor' - B. Schlink; oj, zawiodłam się bardzo; tyle zachwytów było na blogach książkowych, a ja na biblionetce trójczynę dałam; 4. 'Dziewczyna, która igrała z ogniem' - S. Larsson; genialna!!! pochłonęłam szybcikiem... i nie mogę doczekać się października i zazdroszczę wszystkim, którzy dopiero będą się za Larssona zabierać... :) lektura obowiązkowa; a teraz z braku laku czytam:'Grę anioła' - nie idzie jakoś...
sobota, 09 maja 2009
przeczytałam właśnie: 'Dziewczynę, która igrała z ogniem' STOP Larsson trzyma poziom STOP książka jest fantastyczna !!! STOP mam kilka zaległych recenzji do napisania STOP w planach reaktywacja bloga STOP :))
niedziela, 22 marca 2009
no tak... od dwóch tygodni wstaję teraz w okolicach 7.00, ogarniam się, staram się zjeść śniadanie i ruszam do pracy... wracam w okolicach 16.00 otobołkowana (mniej lub bardziej) zakupami i wyżywam się kulinarnie :) poprzechadzam się później w necie, przejrzę pocztę i zerknę na niusy i wtedy ni stąd ni zowąd robi się wieczór; biorę wtedy książkę w garść i... odpływam; najnormalniej w świecie zasypiam... przebudzam się jeszcze, ale siłę mam tylko na wieczorny prysznic i przeniesienie się do sypialni... książkowo jestem więc zacofana, a tyle dobrego wokoło... na blożku też tak jakoś zarosło... mam nadzieję, że mój organizm prędziutko zaakceptuje nowy tryb życia i będę mogła zabrać się za nadrabianie zaległości... a w pracy całkiem miło - ogarniam się bez problemu... ale życie postanowiło mnie zaskoczyć i na horyzoncie pojawiła się bardzo kusząca propozycja - prawdopodobnie 1 kwietnia nastąpi transfer roku :))
niedziela, 08 marca 2009
no, coś się w końcu ruszyło :) od jutra czeka mnie mała rewolucja - podwijam rękawy i idę do pracy :) *** a dziś w ręce moje trafiła 'kwietniowa czarownica' :)) dobrze jest;
piątek, 20 lutego 2009
no tak... mam do napisania dwie notki na temat książek, które ostatnio udało mi się przeczytać, ale jakoś tak ciężko mi się zorganizować... a to głównie dlatego, że dwie rzeczy pochłonęły mnie w tym tygodniu bez reszty; po pierwsze, intensywnie przekopuję toruński rynek pracy, co by jakąś robotkę w jakiejś przyjaznej jednostce fabryce zdobyć; chodzę na rozmowy, drukuję tony cv i listów motywacyjnych, kseruję dokumenty, wkładam w koszulki, koperty, zanoszę, mailem wysyłam, śledzę strony internetowe, puszczam wici i... nic... sprawa zaczyna robić się lekko dołujaca, więc - żeby trochę odreagować - znalazłam (zupełnie przez przypadek) pocieszenie w... glutach :) no i co tu dużo pisać - gluty są świetne :)) o glutach można sobie poczytać więcej TU;
![]()
polecam :))
niedziela, 15 lutego 2009
dzięki aerien mogę sobie wkleić ten sympatyczny znaczek tu :)
![]()
dziękuję :) a moje nominacje to: 1. quaero 2. aerien 3. bookishaga 4. zosik 5. chiara 7. orchiss 8. rr-odkowa 9. prowincjonalna nauczycielka
Zasady przyznawania wyróżnienia:
sobota, 14 lutego 2009
Niech żyje XXI wiek! Siedzę sobie z t. w mojej ulubionej toruńskiej kawiarni... Jest kameralny,świetny klimat. Pyszne lody i ciasto i aromatyczna kawa w dużej filiżance. W dodatku mogę napisać bloxową notkę korzystając tylko z komórki i bezprzewodowego internetu. Miło i już...:)
piątek, 13 lutego 2009
nie ma idealnego państwa... (wyszło na to, że nawet Szwecja nim nie jest...) Za obnażanie szwedzkich absurdów zabrał się Maciej Zaremba i napisał zbiór reportaży, które w bezlitosny sposób obalają wizję szwedzkiego raju;
![]()
'Polski hydraulik i inne opowieści ze Szwecji' to głęboka rysa na szwedzkim modelu państwa opiekuńczego; opisane w reportażach historie nijak mają się do mojego wyobrażenia o Szwecji jako jednym z najbardziej racjonalnych krajów... są tam i związki zawodowe, które nie zawsze działają na korzyść pracowników, opieka zdrowotna, która opiera się na bezdusznym i bezpodmiotowym traktowaniu pacjentów, jest też specyficzna definicja przestepstwa, która odchodzi zupełnie od tego, że władze umysłowe i wolna wola są warunkiem odpowiedzialności... warto przeczytać...
czwartek, 12 lutego 2009
kolejne 'pierwsze spotkanie'... tym razem przeczytałam marininową 'Grę na cudzym boisku', wg Wikipedii drugą książkę z cyklu o Anastazji Kamieńskiej;
czytało się przyzwoicie, ale nie do końca kupuję tę całą Anastazję Kamieńską - jak dla mnie zbyt mało wiarygodna; nie ukrywam, że jej zachowanie i nastawienie do świata trochę mnie irytowało; nie mniej jednak wciągnęłam się w historię, w którą ona została wplatana; oczywiście jej nie opiszę, bo nie chce psuć niespodzianki :) zdradzę tylko, że jest tam i mafia i zboczeń moc... a i spodobało mi się to feministyczne zacięcie Kamieńskiej :)) pewnie jeszcze do Marininy wrócę, ale na razie robię sobie odkryminałową przerwę... btw. czy ktoś, kto Marininę czytał, mógłby szepnąć, która z jej książek wydanych w Polsce jest najlepsza... (mam dziwne przeczucie, że 'Gra...' nią nie jest... ) a dla lubiących ebooki, Marinina do ściągnięcia w przyzwoitej cenie z mojego molowego sklepiku :))
środa, 11 lutego 2009
|
O autorze
Ostatnie notki
Zakładki:
***
A szablon stąd
A tu można pisać
Biblionetka
Inspiracje książkowe
Zaglądam ukradkiem
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||